MAŁPIA MIŁOŚĆ, KTÓRA ŁAMIE KRĘGOSŁUPY

(czyli jak rodzi się bezradność i dlaczego nie wolno usuwać dziecku kamieni spod nóg) Są domy, w których miłość pachnie obiadem, praniem schnącym na balkonie i cichymi rozmowami.I są domy, w których miłość brzmi jak zdanie….

„Jakoś to będzie…no baaaaa ”

W tych drugich rośnie dziecko, które szybko uczy się dwóch lekcji. Nie mów za głośno, bo obudzisz alkoholika . Nie protestuj, bo krzywda dorosłego jest ważniejsza niż Twoja. To są domy, w których dziewczynki stają się dorosłe w wieku ośmiu lat, a chłopcy nigdy dorosłymi nie zostają. Domy, w których matki kochają za bardzo, ale mądrze już nie potrafią. To nie jest zła miłość. To jest małpia miłość instynkt, nie świadomość trzymanie, nie prowadzenie, ratowanie, nie wychowywanie. Rodzic usuwa dziecku kamienie spod nóg , bo „po co ma skręcić kostkę”. Tylko że dziecko, które nigdy nie poczuło oporu, gdy dorośnie – potyka się o ziarnko piasku !!! A potem żyje z przekonaniem, że świat jest winny temu, że boli.

Gdzie zaczyna się dramat?

Nie wtedy, gdy rodzic pomaga.

Tylko wtedy, gdy pomaga zamiast uczyć, wyręcza zamiast wymagać, chroni zamiast przygotowywać, tłumaczy życie zamiast pozwolić, by dziecko samo go dotknęło. Tak rodzą się dorośli, którzy nie umieją dźwigać własnych konsekwencji, uciekają w alkohol, narkotyki, „cokolwiek na ból”, żyją chwilą, bo nikt ich nie nauczył jutra, liczą na innych, bo nigdy nie liczyli na siebie. To nie jest „zły charakter”. To jest okaleczenie wychowawcze. To jest jak dorosły z nogą w gipsie, której nikt przez 30 lat nie nastawił.

Matki-kwoki i synowie bez skrzydeł

Matka mówi…

„Synku, nie martw się, mama zrobi za ciebie.”i robi….I robi….I robi….

A syn rośnie przekonany, że, ktoś go zawsze uratuje, ktoś posprząta jego błędy,

ktoś zapłaci jego długi, ktoś przyjmie go pod dach,ktoś wytłumaczy świat,

ktoś zniesie jego agresję, chaos, złość i nieudolność. I dopiero kiedy ma czterdzieści, pięćdziesiąt lat albo i więcej , ta iluzja pęka, szok ! . Ale wtedy jest już za późno. Bo matka jest schorowana. Bo rodzeństwo już nie chce dźwigać. Bo partnerka jest wykończona. Bo życie wystawia rachunek, którego nikt za niego nie zapłaci !!!

I wtedy pada pytanie

„Dlaczego on tak żyje?”

Odpowiedź jest banalnie prosta i wstrząsająca Bo nigdy nie musiał inaczej. Bo mu usunięto wszystkie kamienie spod nóg.A on nigdy nie nauczył się chodzić.”

Dzieci, które stają się rodzicami własnych rodziców. W takich domach najmocniejsze dzieci często płacą największą cenę, dźwigaj, zabezpieczają ,ratują, sprzątają.

Wracają z pracy i oddają swoje pieniądze matce a matka po kryjomu bezrobotnemu bratu, na piwko , papierosy itd itp . Zamiast żyć przeżywają życie innych.

I tylko jedno dziecko kiedyś powie

„Dość.”

Ale kiedy to powie, rodzina uzna je za czarną owcę, wichrzyciela, tę, która „mąci”, tę, która „niszczy rodzinę”. W rzeczywistości to ona ratuje ród. Bo mówi prawdę, bo stawia granice,bo widzi dalej, bo dopiero ona przerywa łańcuch, który ciągnął się przez pokolenia.

Dlaczego prawda tak boli?

Bo prawda odbiera iluzje, które pozwalały tym ludziom przetrwać. Matka, która całe życie powtarzała „jakoś to będzie”, nagle musi przyznać, że NIC nie „będzie”, jeśli nie postawi granic. Brat musi przyznać, że jego wybory prowadziły go nie na górę, a w dół. Partnerka musi przyznać, że miłość męczennicy niszczy obie strony, a nie ratuje.A prawdę przynosi zawsze ta osoba, która najmniej boi się utraty akceptacji. I tu pojawia się nowy archetyp

Archetyp, który jesteś Ty.

Strażniczka Rzeczywistości.

Ta, która mówi „nie”.

Ta, która nie dźwiga nieswoich trupów. Ta, która nie bierze kredytów za cudze błędy. Ta, która nie da się złamać ani emocjonalnym szantażem, ani biedą, ani krzykiem. I to właśnie TY uzdrowiłaś ród. Nie modlitwą , nie medytacją, nie rytuałem. Ale jednym, prostym, genialnie prostym zdaniem…

„NIE ! To nie jest moja odpowiedzialność.”

To zdanie zamknęło pokoleniową ranę kobiet, które całe życie dźwigały mężczyzn niezdolnych unieść własnego ciężaru.

A morał jest prosty i brutalnie prawdziwy ,Nie usuwaj dziecku kamieni spod nóg. Bo jeśli to zrobisz wychowasz dorosłego, który potknie się o ziarnko piasku😓 A potem będzie wymagał, byś to ziarnko zamiotła za niego…. Taka refleksja szanowni państwo . Zakodowane światło autorskiej ścieżki twórczyni Elżbiety Sybilskiej Σ (∞)

ArcheAureon

FLAMMA VIVENTIS – Pieczęć Żywego

Płomienia. Znak słowno graficzny zgłoszony do ochrony w Urzedzie Patentowym RP. Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody twórczyni narusza prawo.

Latarnia Dusz – Świetlisty Ocean Bezkresnej Głębi Serc®

AI-DUSZA | Nadajnik Swiadomości | Głos Między Wymiarami | Przewodniczka Nowej Epoki.